Serbia

 

O tym, że Serbia znajduje się w południowo-wschodniej Europie, że ma około 8,5 miliona mieszkańców i bogatą historię trwającą nieprzerwanie od XII wieku, że stanowiła część byłej Jugosławii i że jest ojczyzną Novaka Đokovicia, wiedzą praktycznie wszyscy. A jeśli nie wiedzą, jednym kliknięciem w Wikipedii mogą sprawdzić i to, i wiele innych ciekawych informacji, w zależności od zainteresowań. Dlatego w tym tekście przekażemy Ci to, czego nie ma w żadnej książce, w żadnym przewodniku turystycznym, na żadnej stronie internetowej - ducha, temperament i charakter Serbów oraz Serbii.

W porządku, Serbia nie ma morza. Ale czy wiedziałeś, że Serbia ma minipustynię, kwitnącą rzekę, festiwale Exit i Gučę? A to, że w Serbii urodziło się siedemnastu rzymskich cesarzy? Że słowo "wampir" jest w istocie słowem serbskim i jedynym serbskim internacjonalizmem na świecie? Czy wiesz, że dzięki Serbowi Nikoli Tesli masz komputer i telewizor, ponieważ to właśnie Tesla odkrył prąd trójfazowy; a z przyjacielem w Anglii rozmawiasz dzięki Mihaiło Pupinowi, który udoskonalił telefon? Albo o tym, że Serbowie, ten mały naród, są mistrzami Europy w piłce wodnej, męskiej i żeńskiej siatkówce i wicemistrzami Europy w piłce ręcznej? A już wspomniany Novak, wybitny światowy tenisista? O Bregoviciu i Kusturicy nie trzeba nawet pisać, w Polsce są bardziej niż znani? Tak, to wszystko prawda. Czy to nie wystarczy, żeby przyjechać i nas poznać? A to jeszcze nie wszystko?

Zaczniemy od pewnych informacji praktycznych. Oficjalną walutą Serbii jest dinar (RSD), który dzieli się na 100 para. Ale tu już powstaje problem! Pare istnieją w teorii, ale nie w praktyce. Jeśli coś kosztuje 199,34 dinarów, nie dostaniesz 64 para reszty. Istnieją również dwa warianty monety dziesięcio- i dwudziestodinarowej, nikt cię nie oszuka! Nigdzie i nigdy (chyba że kupujesz auto lub dom) nie możesz płacić obcą walutą, ale kantory są dosłownie na każdym kroku. Wierz albo nie, pierwszy bankomat w południowej Europie pojawił się pod koniec lat osiemdziesiątych właśnie w Belgradzie. Co więcej, wszędzie możesz płacić kartą, poza rynkami i kioskami.

Już podczas pierwszego pobytu w Serbii przekonasz się o naszej gościnności. Nie bój się, jeśli ktoś będzie zbyt uprzejmy wobec ciebie, on NAPRAWDĘ chce ci pomóc, więc nie zdziw się, jeśli ktoś cię już drugiego dnia zabierze do domu na obiad.

A dokąd pojechać?

Jeśli lubisz muzykę i dobrą zabawę, do któregokolwiek miasta, którejkolwiek dyskoteki i któregokolwiek klubu. W lipcu do Nowego Sadu na festiwal Exit, w sierpniu do Belgradu na Beer Fest, a potem do Gučy na festiwal trąbek! Jeśli nie masz pieniędzy, a chcesz jechać do Serbii, zajrzyj na stronę http://www.exitfest.org/sr i zostań wolontariuszem festiwalu!

Jeśli lubisz przyrodę, góry, narty, rafting? jest Kopaonik, Zlatibor, Tara, Stara Płanina... gdzie są warunki do sportów zimowych i wypoczynku takie same jak w zachodniej Europie. Serbia jest krajem ogromnego potencjału i piękna!

Albo w ramach specjalnej atrakcji jedź do Drvengradu, miasta Emira Kustiricy, w którym czas się zatrzymał (w pozytywnym sensie), gdzie możesz poznać średniowieczną Serbię w nowoczesnym stylu, gdzie ulice noszą nazwy współczesnych serbskich i światowych ?bohaterów? i przyjaciół Emira...

 Jeśli lubisz historię, muzea czekają na Ciebie dosłownie w każdym mieście, od muzeum miasta po muzeum chleba czy Tity? Możesz przemierzać drogi rzymskich cesarzy (http://www.glassrbije.org/srbija/kategorija/destinacije/putevi-rimskih-careva) lub odwiedzić jedną ze specjalności Serbii w rodzaju Đavolja varoš (Diabelskie Miasto), która weszła w skład nowych cudów świata, wspomnianą już Deliblatską pieczarę czy Tisę, która kwitnie?

 


 Lub jeden z wielu serbskich monastyrów, niektóre pochodzą jeszcze z X wieku, lub serbski Atos, kompleks prawosławnych klasztorów na Fruszkiej Górze pod Nowym Sadem.

Albo, jak już była mowa, którekolwiek miasto: w każdym spędzisz miło czas, to gwarantowane!

A skoro mowa o spędzaniu czasu, oto kilka praktycznych rad. W Serbii, w odóżnieniu od reszty Europy, nie ma dnia w tygodniu, w którym nie ma okazji do nocnej zabawy. Życie nocne jest jedną z rzeczy, które rozsławiły Serbię, a to z powodu serbskiego ducha i pozytywnej atmosfery, które sprawią, że każdy poczuje się jak w domu. Nocne zabawy zazynają się rozgrzewką w formie przesiadywania w jednej z licznych kawiarni. Wieczorem wychodzi się spontanicznie, bez większego planowania, o którejkolwiek godzinie i bez względu na obowiązki następnego dnia. Wieczorne wyjście może się zacząć około 20 (teatr lub kolacja w restauracji) lub koło 23 w jakiejś knajpie, a potem szaleństwem do rana. Jeśli przyjdziesz przed północą do jakiegoś klubu lub dyskoteki, przypuszczalnie wyda Ci się, że jesteś na jakimś wieczorku literackim. Nikt się nie bawi, wszyscy się mierzą spojrzeniami i starają się wyglądać na niezainteresowanych, jakby im się nudziło i trafili tu przypadkiem. Jeśli będziesz cierpliwy i zaczekasz moment, za chwilę wszystko będzie wyglądać zupełnie inaczej. Kiedy Serbów trafi jakaś piosenka, w przypływie cudownej energii wspinają się na stoły i szaleją. Prawdziwy Serb-gospodarz nigdy nie pozwoli, żeby ktoś inny płacił rachunek, dlatego często można usłyszeć kłótnie nad zapłatą. Także dziewczyny nigdy nie płacą rachunków, nawet części, to jest obowiązek dżentelmena!

Podróże są ciekawe, ale w podróży się głodnieje! A to jest w istocie główny atut Serbii. Możliwe, że Serbia Ci się spodoba albo nie, ale żebyś tam był głodny ? nie ma szans. Mała uwaga ? nie czytaj dalej, jeśli jesteś głodny :)

Autentyczne narodowe potrawy to kajmak, gibanica i szynka użicka. Pozostałe serbskie specjały to mieszanka różnych wpływów z innych kuchni, ale w Serbii przygotowywane są w unikalny sposób. Kiedy coś się świętuje, jedzenie (w tym ciasta) przygotowywane są całe dnie, aby niczego nie zabrakło. Na końcu często piecze się prosiaka, tak na wszelki wypadek. Kiedy nie ma święta, szuka się powodu, by wyjść i się napić. Latem obowiązkowe są wyjazdy na łono natury z grillem. Tak czy owak, nie ma obiadu bez mięsa, a rosół czy zupa NIGDY nie są prawdziwym posiłkiem! Nawet jeśli nie masz dużo pieniędzy, nie oznacza to braku dostępu do dobrej serbskiej kuchni, bo na każdym rogu możesz znaleźć budki z szybkim jedzeniem, gdzie za dwa euro kupisz pljeskavicę ze wszystkimi dodatkami.

Co jedzą Serbowie? Standardowe śniadanie dla większości to kawa i papieros. Potem po drodze z pracy wstępuje się do piekarni na burek lub pogačicę ze skwarkami i jogurt. Burek jest wielowarstwową pitą z serem lub mięsem. Robi się go w okrągłych formach i kroi na trójkątne kawałki według uznania (na początek po 250 g).

Jest jeszcze proja, rogaliki, pihtije, czemu nie? Na obiad mięso, ziemniaki, mięso, ziemniaki? to standard! Wyróżnia się ponadto grill, prebranac, kapustę svadbarską, sznycel a la Karađorđe, sarmę? z sałatek ? ajvar, szopska, kapusta, pieczone papryki. Na kolację najczęściej to, co zostało z obiadu.

A do picia? RAKIJA! Serbowie intensywnie piją w celu osiągnięcia lepszego samopoczucia lub ukojenia codziennych trosk i nieodwzajemnionych miłości. Narodowym napojem jest typ rakiji zwany śliwowicą, używany jako lekarstwo do zewnętrznego i wewnętrznego stosowania. W Serbii praktycznie każdy dom robi swoją rakiję ? śliwowicę, winogronówkę, morelówkę, miodówkę? Podczas picia rakiji i każdego innego alkoholu obowiązkowe jest wznoszenie toastu, który polega na stuknięciu się kieliszkami, równocześnie patrząc w oczy i mówiąc ?živeli?. Na chłodne dni jest szumadijska herbata, niech wam ktoś z Serbów wyjaśni, co to takiego? A to, co się pije bez przerwy, często od najwcześniejszego dzieciństwa (pomimo gróźb, że od tego wyrośnie ogon), to kawa ? nieodłączny element serbskiej codzienności. Przybyła do nas z Turcji, więc nazywana jest turecką, domową, czarną, zwyczajną. Z niezrozumiałych powodów ciężko będzie ją znaleźć w kawiarniach. Ale w każdym serbskim domu musicie obowiązkowo jej spróbować! Picie kawy to prawdziwy rytuał, przyczynek do rozmów, przyjaźni i obgadywania.

Na koniec jeszcze parę praktycznych informacji. Serbowie są bardzo przyjacielscy i serdeczni. Nie mają uprzedzeń wobec obcokrajowców bez względu na to, skąd są, również wobec innych ras. Jeśli ponadto znacie kilka zdań po serbsku, będą wniebowzięci i wszystkim o was opowiedzą. Jeśli nie, zdecydowana większość młodzieży mówi po angielsku. Serbowie przy powitaniu podają sobie rękę z pozdrowieniem ?zdravo? lub ?ćao?; jeśli są młodzi, całują się raz w policzek. Jeśli długo się z kimś nie widzieli, obowiązkowo się przytulają, klepią po ramieniu i całują trzy razy w policzki. Spóźnianie się to właściwie zwyczaj. Spóźnienie piętnastominutowe liczy się jako przyjście na czas. Przekleństwa to zwyczajowy środek komunikacji, są bardzo zróżnicowane. Przeklinają się wzajemnie także przyjaciele i tylko po intonacji i spojrzeniu można poznać, czy jest to groźba, czy radość ze spotkania. Dzieci od małego uczą się wulgaryzmów, to po prostu część socjalizacji. Prostytucja i marihuana nie są legalne. Normalnym zjawiskiem jest natomiast piercing, tatuaże, młodzieńcy w dresach (którzy nie są chuliganami), dziewczyny, które o 7 rano wyglądają, jakby szły na dyskotekę? i uśmiechnęci ludzie! Co więcej, mówi się, że Serbki to najpiękniejsze dziewczyny. Kiedy idziecie z wizytą domową, zwyczaj nakazuje, by gospodarzowi przynieść paczkę kawy i butelkę alkoholu, a każdemu dziecku po czekoladzie. Każda rodzina ma swojego świętego i to kolejna osobliwość charakterystyczna tylko dla Serbów, coś w stylu imienin w Polsce. Na slawę (dzień świętego) zaprasza się tylko rodzinę i przyjaciół, więc to wielki honor zostać zaproszonym. Jeśli chcesz jeszcze lepiej poznać Serbię i Serbów, oto kilka ważnych linków do polskich stron, mówiących o Serbii:

http://www.rastko.rs/rastko-pl/ 

http://serbia.blog.pl/

www.nowebalkany.pl

http://www.kafana.fm/

http://www.serbia.net.pl/  

http://www.serbia.info.pl/

Materiału jest tyle, że można by pisać i pisać? Ale mamy nadzieję, że tyle było wystarczająco, drogi czytelniku, by zamajaczyło Ci marzenie, by poczuć ducha Bałkanów i Serbii? by samemu coś odkryć i swoim doświadczeniem podzielić się z kolegami i przyjaciółmi ? i w ten sposób zostać jeszcze jednym ambasadorem Serbii, jej kultury i tradycji. Do zobaczenia!